HOME / Wiadomości / UK / Nielegalne zbieranie grzybów w UK?

Nielegalne zbieranie grzybów w UK?

Nielegalne zbieranie grzybów w UK?

Nielegalne zbieranie grzybów w UK?

Kto nie zna rodzinnych wycieczek do lasu? Szczypiącego w policzki rześkiego poranka, za dużych gumiaków, wiklinowego kosza, scyzoryka w garści i marzeń, by zostać królem grzybobrania? Niestety, w Anglii ten rodzaj hobby jest mało znany, a równie dobrze może zakończyć się mandatem.
W Anglii las jest prawdziwą rzadkością. Obszary leśne to 12 proc. kraju (co daje 134 miejsce na świecie). Dla porównania Polska – 30 proc. i 73 miejsce. Złośliwi mówią, że Anglicy mają więcej owiec na pastwiskach niż drzew w lesie. Poza tym, przeważająca ich część to lasy prywatne. A w lasach państwowych zazwyczaj widnieją informacje o zakazie zbierania grzybów. Teoretycznie jest to dobry sposób na dbanie o środowisko. Całkiem logiczne wydają się zakazy zbierania grzybów, skoro tak mało jest tam naturalnych, ogólnodostępnych lasów. Być może dlatego Brytyjczycy nie mają pojęcia, ile radości może przynieść udane grzybobranie.
– Gdy dałam mojemu landlordowi słoiczek maślaków w occie, patrzył na nie przerażony i pytał czemu te pieczarki takie dziwne – śmieje się Ewelina Malec z Harlow. – Oni tutaj akceptują jedynie pieczarki oraz te chińskie grzybki z supermarketów. Sąsiedzi też nie mogli uwierzyć, że mam odwagę zjeść smażone kanie – opowiada.

Co i gdzie?

W Anglii można spotkać podobne gatunki grzybów, które rosną również w Polsce. Borowiki, podgrzybki, maślaki, ale także i muchomory. Gdzie zbierać? Ponieważ w Anglii wiele lasów jest własnością osób, należy się upewnić czy nie wkraczamy na teren prywatny, natomiast przed wejściem do lasu państwowego należy upewnić się, jakie obowiązują w nim prawa. Ale też warto się rozejrzeć w pobliskim otoczeniu, bo jak pisze Gosia68 na jednym z polonijnych forów „w Birmingham rosną podgrzybki i koźlaki na trawnikach…szok!!!!”.

Wtóruje jej inny użytkownik: „Jak w East Midlands, to polecam Clumber Park. Jest tam mnóstwo grzybów”. Kolejny, o nicku Michalski, wspomina: „Ze znajomymi byliśmy w Cannock Chase, nawet udało nam się parę zebrać, natrafiliśmy na rodzinkę Anglików, którzy zapytali: Zgubiliście coś? A jak im wytłumaczyliśmy, że zbieramy grzyby: „No i przyjechaliście tak daleko, żeby w lesie szukać jedzenia?”

Nielegalne zbieranie grzybów?

– Jakby ktoś znał fajne miejsce na grzyby gdzieś w północno-wschodnim Londynie, to byłbym bardzo wdzięczny. Byłem w Epping Forest. Zero – skarży się inny Polak. – Na grzyby w Londynie tylko do Richmond Park – odpowiada mu Mike.

Drogie hobby

Dwa lata temu polskie media obiegła informacja „Polacy w Anglii ukarani za złamanie prawa sprzed 136 lat. Zbierali grzyby”. Parę Polaków we wspomnianym wyżej Epping zatrzymał strażnik leśny, ponieważ ci, zbierając grzyby, złamali prawo ustanowione w 1878 r., z którego wynika, że bez odpowiedniej zgody nie wolno naruszać „rozwoju lasu”. Polakom nie udało się wytłumaczyć sędziemu, że zbieranie grzybów to coś, co od lat robią Polacy w rodzinnym kraju i nikt ich za to nie karze. Decyzją sądu w Chelmsford zostali ukarani grzywną w wysokości 80 funtów, a także musieli pokryć koszt postępowania sądowego – 260 funtów.

Aczkolwiek decyzja sądu może być dyskusyjna, ponieważ, jak twierdzi przewodnik foragingguide.com zgodnie z Theft Act 1968 Section 4(3): „A person who picks mushrooms growing wild on any land, or who picks flowers, fruit or foliage from a plant growing wild on any land, does not (although not in possession of the land) steal what he picks, unless he does it for reward or for sale or other commercial purpose. For purposes of this subsection „mushroom” includes any fungus, and „plant” includes any shrub or tree.

Co oznacza, że możesz zbierać grzyby na czyimś terenie i nie zostanie to zaklasyfikowane jako kradzież, nawet jeśli to miało miejsce podczas bezprawnego wtargnięcia. Zebrane grzyby są twoje.

Potwierdza to użytkownik jednego z polonijnych forów, Witch.abroad: „To nie jest do końca tak, że grzybobranie jest zakazane. Według naszych lokalnych czasopism np. Mendip Messenger, grzyby, zioła i owoce leśne można zbierać. Nie wolno tylko niszczyć i wykopywać całych roślin (grzybni). Po prostu nie ma tu tradycji zbierania rzeczy w lesie…”

Wyedukować Brytyjczyków?

Skoro nie ma tej tradycji, to może należałoby nauczyć Anglików, jaką przyjemnością może być grzybobranie? Niektórzy próbują: „Po pierwsze zbieranie grzybów to nie wyścig. Idź powoli, zatrzymuj się i rozglądaj. Grzyby niełatwo dostrzec…” tak zaczyna się przewodnik dla niedoświadczonych Brytyjczyków na stronie foragingguide.com w zakładce „What to do when mushroom collecting”. Modne stają się organizowane wyjścia do lasu ze specjalistami, którzy pokażą jak odróżnić borowika od podgrzybka. Witch.abroad wspomina „W zeszłym roku były u nas nawet organizowane wycieczki grupowe na grzyby, z przewodnikiem, który „znał się na rzeczy” i pokazywał, które grzyby można zbierać, a które nie i jak je potem przyrządzić”.

Do zbierania grzybów zachęca też autor artykułu w „The Telegraph” „Zbierz borowiki zanim Polacy cię wyprzedzą”, opisując m.in. sytuację, kiedy to znany pisarz Ian McEvan potrzebował do swojej książki konsultacji z mykologiem, aby nauczyć się, gdzie rosną grzyby i jak je zbierać. I wtedy, zszokowany, odkrył, że Polacy tę wiedzę posiadają bez mała w genach.

Jak twierdzi Caroline Hobart, managerka the British Mycological Society: – Zbieranie grzybów nie ma tradycji w Wielkiej Brytanii, ale odkąd zapanowała moda na zdrową i ekologiczną żywność, a także etniczne nowości w zakresie dietetyki, również i Brytyjczycy zaczynają się powoli interesować tym tematem. Potwierdzeniem może być fakt, że miłośnicy wyszukanej kuchni dzielą się swoimi doświadczeniami z grzybobrania na forum strony internetowej słynnego Jamiego Oliviera. To znaczy, że borowiki przyjęły się na brytyjskich stołach – wyjaśnia.

Choć, jak podsumowuje kaza10000: „I bardzo dobrze, że wyspiarze nie zbierają – będzie więcej dla nas”.

Kilka mitów, jak rozpoznać trujące grzyby:

  • „Grzyby trujące rozpoznaje się po tym, jak ciemnieją po posoleniu”. Jest wiele gatunków grzybów, które zmieniają barwę po ugotowaniu.
  • „Grzyb trujący gotowany z cebulą spowoduje jej ciemnienie” podobnie jak „Trujący grzyb zabarwi srebrną łyżeczkę na czarno” nie ma podstaw naukowych.
  • „Grzyb trujący ma gorzki bądź ostry smak, więc wystarczy spróbować go po wyjęciu ze ściółki”. Rzeczywiście, kilka gatunków trujących ma intensywny smak i zapach, ale najbardziej śmiercionośny gatunek, muchomor sromotnikowy, nie ma ani gorzkiego, ani kwaśnego, ani też ostrego smaku.
  • „Gotując grzyby pozbywamy się trucizny” – temperatura nie jest w stanie zniwelować toksycznego działania grzybów. Tak samo jak marynowanie czy smażenie.
  • „Jeżeli przetniemy grzyba i zabarwi się na sino to znaczy, że jest trujący”. Większość grzybów po przekrojeniu barwi się na szaro. Zmiana koloru powstaje pod wpływem reakcji chemicznych z tlenem.

 

Anna Dobiecka

zrodlo-Goniec_logo

Nielegalne zbieranie grzybów w UK?

więcej o southampton.pl U

Serwis Polonijny w Southampton Piszemy, tworzymy i staramy się dostarczać ciekawe informacje z życia miasta Southampton i okolic. Chcesz podzielić się z nami ciekawym tematem? Widziałeś coś, czego inni nie zauważyli? Dotarły do Ciebie interesujące informacje? Podziel się z nami swoją wiedzą! Napisz do nas. Skorzystaj z formularza TUTAJ

Sprawdź

Przewodnik edukacja Wielka Brytania

Przewodnik po świecie edukacji w Anglii

Jeśli masz dziecko, które zaczęło uczęszczać do szkoły na terenie Wielkiej Brytanii skorzystaj z naszego poradnika, dzięki któremu unikniesz przykrych niespodzianek z powodu braku znajomości panujących tutaj zasad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen − two =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.