HOME / southampton.pl U

southampton.pl U

Serwis Polonijny w Southampton Piszemy, tworzymy i staramy się dostarczać ciekawe informacje z życia miasta Southampton i okolic. Chcesz podzielić się z nami ciekawym tematem? Widziałeś coś, czego inni nie zauważyli? Dotarły do Ciebie interesujące informacje? Podziel się z nami swoją wiedzą! Napisz do nas. Skorzystaj z formularza TUTAJ

JEŚLI NIE MA CIĘ W INTERNECIE, TO NIE ISTNIEJESZ!

JEŚLI NIE MA CIĘ W INTERNECIE, TO NIE ISTNIEJESZ!

To jak jesteśmy postrzegani w internecie może mieć wpływ na każdy aspekt naszego życia. Stworzenie swojego wizerunku w sieci wbrew pozorom, uwierz mi wcale nie jest takie łatwe. 

To, że masz ładną buźkę, fit sylwetkę i potrafisz się fajnie ubrać, jak połowa instagramowych fejmów nie uczyni Cię kimś wyjątkowym. To jak jesteśmy postrzegani w internecie może mieć wpływ na każdy aspekt naszego życia. Social media to taki wirtualny świat, w którym musisz trochę przekłamać swój realny wizerunek w dobrym tego słowa znaczeniu.

Wizerunek wizerunkiem, a teraz pytanie jak znaleźć pomysł na siebie?

Gotowanie to Twoja pasja, chętnie byś się tym podzielił ze światem, stworzył bloga, zaistniał w social media, osiągnął sukces. Takie to proste, co? No nie do końca. Jest idea. Przychodzi co do czego, a przepisów na kurczaka w sosie śmietanowym jest w internecie mnóstwo, wszelkiego rodzaju, na wszelakie sposoby przyrządzone. Więc skąd masz pewność, że akurat Twój kurak zrobi w necie furorę? Jeśli chcesz zaistnieć w internecie, jeśli chcesz się rozwinąć to zrób tego pieprzonego kurczaka w taki sposób, że już po przeczytaniu receptury, ludziom kubki smakowe niemalże eksplodują.

Przykład gotowania to jeden z licznych, które mogłam tutaj przedstawić.

Tak jest ze wszystkim. Możesz być w czymś naprawdę dobry, ale pojawi się na horyzoncie ktoś kto jest lepszy, ktoś kto potrafi swoją publiczność zaskoczyć i przyciągnąć ich uwagę. Liczy się podejście do ludzi. Do swoich obserwatorów. Warto znaleźć oparcie w kimś, kto już coś w tej branży osiągnął. Przecież głupotą byłoby pytanie o radę kogoś kto jest na niższym poziomie od Ciebie. Czy nie mam racji? Nie mówimy tu o wymianie poglądów i doświadczeń. Wracając do tego przykładu z gotowaniem, chyba bardziej byś się kierował radami od ludzi, którzy mają kilka swoich restauracji i siedzą w tym temacie od dawna niż od osoby, która jest na pierwszym roku studiów gastronomicznych?

Nasze społeczeństwo ma to do siebie, że bardzo chcemy podążać za trendami, być ciągle na czasie, znać wszystkie nowinki w każdym temacie, który jest oblegany przez media. Co za tym idzie…totalny brak oryginalności.

Przykre jest to, że teraz większość naszego życia opiera się na tworzeniu wirtualnej osobowości, ale niestety internet w tych czasach to potęga. Począwszy od małego biznesu, zakończywszy na zostaniu światowej sławy artystą.

Dominika Wierzchowska ZIOMUA

Polskie służby będą prześwietlać pasażerów samolotów

Polskie służby będą prześwietlać pasażerów samolotów.

Dane, które pasażerowie podają podczas rezerwacji biletów lotniczych trafią do specjalnego rejestru. Dostęp do niego będą miała m.in. policja, prokuratura, służby specjalne i skarbówka. Celem powstania bazy jest zwalczanie groźnych przestępstw.

Wszystkie dane, które pasażerowie podają podczas rezerwacji biletów będą musiały zostać przekazane przez przewoźników systemu zarządzanego przez Straż Graniczną.  Pośród różnych danych, które trafią do rejestru, znajdzie się m.in. imię, nazwisko, adres, numer karty kredytowej, numer telefonu. Służby będą również wiedziały, jeśli zrezygnujemy z wcześniej zaplanowanego lotu, a także będą miały dostęp do takich informacji jak rodzaj zamówionego na pokładzie posiłku – informuje Gazeta.pl

Do rejestru trafią dane dotyczące pasażerów lotach z Polski za granicę oraz latających z zagranicy do Polski.  Do stworzenia bazy osób podróżujących samolotami (Passenger Name Records – PNR) Polska została zobowiązana przez unijną dyrektywę z 2016 roku – informuje „Puls Biznesu”.

Celem wprowadzanie nowego rejestru danych jest zwalczanie i zapobieganie przestępstwom, takim jak handel narkotykami i żywym towarem, przemyt, oszustwa skarbowe i terroryzm.

źródło: goniec.com

UBEZPIECZENIE OD CHORÓB KRYTYCZNYCH

JAK MĄDRZE ZABEZPIECZYĆ SIĘ NA WYPADEK CHOROBY KRYTYCZNEJ?

Każdy z nas ma inne plany na przyszłość i marzy o realizacji innych celów. Jednak w rzeczywistości często okazuje się, że są one podobne – chcemy być zdrowi, mieć rodzinę, miłość i środki na godne życie. Wyjeżdżając do Wielkiej Brytanii właśnie te marzenia chcemy zrealizować, lecz nie zawsze jest to możliwe. Jedną z najtrudniejszych do pokonania przeszkód jest z pewnością poważna choroba. Na szczęście istnieje sposób na to, aby zabezpieczyć się przed skutkami takiego zdarzenia, a jest nim polisa Critical Illnes Cover, w skrócie CIC, czyli ubezpieczenie od chorób krytycznych (ciężkich) w Wielkiej Brytanii.

 

Każdy z nas ma inne plany na przyszłość i marzy o realizacji innych celów. Jednak w rzeczywistości często okazuje się, że są one podobne – chcemy być zdrowi, mieć rodzinę, miłość i środki na godne życie. Wyjeżdżając do Wielkiej Brytanii właśnie te marzenia chcemy zrealizować, lecz nie zawsze jest to możliwe. Jedną z najtrudniejszych do pokonania przeszkód jest z pewnością poważna choroba.

Na szczęście istnieje sposób na to, aby zabezpieczyć się przed skutkami takiego zdarzenia, a jest nim polisa Critical Illnes Cover, w skrócie CIC, czyli ubezpieczenie od chorób krytycznych (ciężkich) w Wielkiej Brytanii. Celem takiej długoterminowej polisy jest zagwarantowanie bezpieczeństwa finansowego rodziny, osób bliskich bądź osoby ubezpieczonej w przypadku, gdy zdiagnozowana zostanie u niej choroba krytyczna lub konieczne będzie przeprowadzenie operacji chirurgicznej. Zakres chorób uznawanych za krytyczne jest dość szeroki i najczęściej obejmuje różne odmiany raka, zawał serca, wylew, wymagającą operacji chorobę wieńcową, przeszczep organu, utratę dłoni lub stopy, czy niewydolność nerek i wiele innych.

Ubezpieczenie od chorób krytycznych (CIC) w UK może zawrzeć każda osoba w wieku od 17 do 69 lat, przy czym minimalny okres trwania ubezpieczenia to 2-5 lat, a maksymalny 40.Minimalna miesięczna składka zaczyna się od paru funtów, w zamian za to można zyskać spokój i pewność, że w razie choroby nasi bliscy i my sami nie pozostaniemy w obcym kraju bez środków do życia. W zależności od tego, jakie są nasze możliwości możemy wybrać składkę gwarantowaną, odnawialną lub zmienną.

Jak działa ubezpieczenie od chorób krytycznych? Przede wszystkimzapewnia ono płynność finansową w przypadku całkowitej niezdolności do pracy. Co ważne, odpowiednio przygotowana polisa wypłaci świadczenie zarówno wtedy, gdy u ubezpieczonego zostanie zdiagnozowana choroba, jak i wtedy gdy ubezpieczony umrze. Polisa ta jest zatem doskonałym zabezpieczeniem dla osób pracujących w Wielkiej Brytanii, a korzyści z posiadania takiego ubezpieczenia najlepiej widać na przykładach.

Ubezpieczenie Critical Illnes w Anglii – przykłady

Tadeusz W. wyjechał do Anglii z zamiarem podjęcia pracy w zawodzie budowlańca. Pracę znalazł bardzo szybko, a jego szef wysoce cenił sobie jego fachowość i pracowitość. Oczywiście w zamian za ciężką pracę Tadeusz W. otrzymywał godziwe wynagrodzenie, które wystarczało nie tylko na jego utrzymanie, ale także na wsparcie rodziny, którą zostawił w Polsce. Po kilku latach postanowił sprowadzić do siebie żonę z dziećmi, ponieważ rozłąka z najbliższymi okazała się trudna do zniesienia. Niestety związane z przeprowadzką trudy i nerwy sprawiły, że Tadeusz W. dostał rozległego zawału i pomimo szybkiej pomocy zmarł w szpitalu. Szczęście w nieszczęściu posiadał on polisę Critical Illnes Cover z Life Cover, dzięki której jego rodzina nie została bez środków do życia. Za wypłacone świadczenie udało im się dokończyć przeprowadzkę i pozostać w kraju, który tak bardzo polubił Pan Tadeusz. Pieniądze z ubezpieczenia dały im szansę na lepsze życie i sprawiły, że śmierć najbliższej osoby była lżejsza do zniesienia.

Adam C. przebywający 8 lat w Wielkiej Brytanii, miał żonę i trójkę dzieci. Żona nie pracowała, a Pan Adam był jedynym „żywicielem rodziny”. Bohater naszej historii generalnie był zdrowy, nigdy nie uskarżał się na poważniejsze dolegliwości. Czasem bolał go jedynie żołądek, tak przynajmniej wykazała ankieta medyczna przeprowadzona z nim na spotkaniu u konsultanta jednej z firm finansowych. Spotkanie w sprawie ubezpieczenia zakończyło się pozytywnie i Adam C. zdecydował, iż wykupi polisę od chorób krytycznych, ale gdy wróci z Polski – dokąd udał się na urlop. Gdy urlop dobiegł końca, Adam C. zajął się pracą, zapominając o wykupieniu polisy Critical Illness. Po kilku miesiącach Pan Adam znalazł się w szpitalu z powodu zatrucia pokarmowego ­– tak przynajmniej myślał. Po rozległych badaniach okazało się, iż ma nowotwór jelita grubego. Kiedy Adam C. usłyszał diagnozę, postanowił jak najszybciej spotkać się z brokerem ubezpieczeniowym, aby dokończyć proces ubezpieczenia – było już jednak za późno aby zawrzeć polisę. Niestety na skutek choroby Pan Adam stracił pracę, gdyż rekonwalescencja zajęła 8 miesięcy – wygrał co prawda z chorobą, lecz ze względu na kosztowne leczenie i brak możliwości zarobkowania przez tak długi okres, sytuacja finansowa jego rodziny i poziom jej życia, drastycznie się pogorszyły. Nie obyło się bez zaciągnięcia wysoko oprocentowanego kredytu, którego odsetki Pan Adam i jego rodzina spłacać będą przez wiele długich lat. Rodzina Adama C. – i on sam – znalazła się niewątpliwie, w niełatwej sytuacji materialnej, której skutki można było złagodzić, a może nawet ich uniknąć, gdyby nasz bohater zawarł polisę przed pojawieniem się choroby. Czasami decyzja o odroczeniu zawarcia polisy może wiele kosztować, ponieważ mając prywatną opiekę medyczną lub środki finansowe na kosztowne leczenie, ma się po prostu stabilność finansową oraz większe szanse na wyleczenie. Taką właśnie stabilność i większe szanse na wyleczenie daje polisa Critical Illness, której ceny (kilkadziesiąt pensów dziennie) nie sposób porównać z ceną jaką zapłaciła rodzina Pana Adama.

Przykłady można by mnożyć, ale jedno jest pewne – w dzisiejszych czasach zapadalność na choroby krytyczne, zwłaszcza nowotworowe, jest coraz większa. W przypadku osób, które pracują w Wielkiej Brytanii i utrzymują w ten sposób swoje rodziny, taka choroba często oznacza po prostu spore problemy finansowe.Tymczasem wystarczy raz w miesiącu zapłacić niewielką składkę, aby mieć pewność że w razie potrzeby będziemy mieli za co żyć i opłacić odpowiednie leczenie. Nie pozwólmy więc chorobie odebrać nam planów na przyszłość i już dziś pomyślmy o tym jak zabezpieczyć siebie i swoich najbliższych. Brytyjskie ubezpieczenie Critical Illness Cover (CIC) to zatem rozwiązanie, z którego warto skorzystać… póki jest jeszcze na to czas.

 

ODDZIAŁ SOUTHAMPTON

Aby uzyskać niezbędne informacje wystarczy skontaktować się z naszymi pracownikami w oddziałach w Southampton lub Londynie. Dla naszych klientów jesteśmy dostępni niemal w każdym zakątku Anglii.

PROFIT TREE – BIURO w SOUTHAMPTON

Profit Tree Ltd
Suite 44, First Floor, Royal Mail House,
Terminus Terrace,
Southampton, SO14 3FD

Zadzwoń i umów się na bezpłatną konsultację:
Łukasz Hylla 07892428948
Sylwia Nowak-Hylla 07892428949

profittree-logo

Profit Tree Limited | Profit Tree Ltd FRN 575562 is Registered Introducer of directly authorised and regulated firm Profit Tree Finance Ltd FRN 553266 / 1st Floor, 96-98 King Street, Hammersmith, London, W6 0QW / Company No. 07309754, www.profittree.co.uk, Tel. 02071833604, [email protected]

Trąbki, klucze, protezy – co jeszcze zostawiają pasażerowie w pociągach?

Trąbki, klucze, protezy – co jeszcze zostawiają pasażerowie w pociągach?

Dziennikarze Journal.ie przeprowadzili „śledztwo” by sprawdzić, jakie przedmioty w środkach publicznego transportu zostawiają irlandzcy pasażerowie. Okazuje się, że są oni bardzo roztargnieni i gubią dosłownie wszystko – od kluczy i portfeli po suknię ślubną, protezy i instrumenty muzyczne.

Dziennikarze skupili się na pięciomiesięcznym okresie, a ze względu na ogrom rzeczy zostawianych w pociągach pod lupę wzięli tylko jedną dublińską stację. Okazuje się, że roztargnieni podróżni na samej tylko Connolly Station dziennie gubią średnio 20 przedmiotów. Wszystkie znalezione rzeczy wpisywane są do notatnika i czekają w przechowalni dopóki nie zgłosi się po nie prawowity właściciel.

Co podróżni gubią najczęściej? Torby, kapelusze, klucze, portfele i okulary. Często znajdywane są również telefony, zwłaszcza firmy Samsung, choć  sumie pracownicy kolei doliczyli się 70 różnych marek.

Pasażerowie irlandzkich linii często zostawiają w pociągach również karty kredytowe, laptopy i aparaty. W śród rzadziej znajdowanych przedmiotów znalazły się instrumenty muzyczne, tiary, protezy, leki, e-papierosy, sukienki (w tym jedna ślubna), parasole oraz deski snowboardowe – informuje thejournal.ie.

(at)

źródło: goniec.com

photo: shutterstock

UBEZPIECZENIE PUBLIC LIABILITY – dlaczego każdy biznes powinien je mieć?

UBEZPIECZENIE PUBLIC LIABILITY – dlaczego każdy biznes powinien je mieć?

PROWADZISZ DZIAŁALNOŚĆ SELF EMPLOYED W UK LUB MASZ FIRMĘ LIMITED? LEPIEJ POMYŚL O WŁAŚCIWYM UBEZPIECZENIU!

Jeśli posiadasz firmę w Wielkiej Brytanii, jesteś przedstawicielem wolnego zawodu lub samozatrudnionym (self-employed), to ubezpieczenia biznesowe pozwolą Ci zabezpieczyć siebie oraz Twoją firmę przed nieoczekiwanymi kosztami, a także innymi zagrożeniami.

 

Ubezpieczenia komercyjne, o które należałoby zadbać posiadając firmę lub będąc na self employed to:

  • Employers’ Liability Insurance– ubezpieczenie przeznaczone dla pracodawców. Chroni ich ono przed roszczeniami pracowników, którzy mieli wypadek w pracy lub zachorowali z powodu jej wykonywania. Pracodawca nieposiadający tego ubezpieczenia może zostać ukarany wysoką grzywną za jego brak – £2,500 za każdy dzień. Nieokazanie certyfikatu ubezpieczeniowego inspektorowi pracy, także grozi grzywną, jej wysokość wynosi 1000 funtów.
  • Commercial Vehicle Insurance– ubezpieczenie przeznaczone dla przedsiębiorców wykorzystujących pojazd do celów służbowych. Należy nadmienić, że każde auto bez względu na to, czy jest wykorzystywane do celów służbowych czy nie, powinno posiadać Motor Insurance – odpowiednik polskiego „OC”.

 

ubezpieczenie-public-liability-dlaczego-kazdy-biznes-powinien-je-miec-soton-ubezpieczenia-firmowe-firma-biznes

 

Są też inne rodzaje ubezpieczeń komercyjnych, na które warto zwrócić uwagę będąc self employed bądź posiadając firmę:

  • Commercial Property Insurance– ubezpieczenie to służy do zabezpieczenia mienia firmy. Gdyby budynek naszej firmy uległ zniszczeniu, bądź gdyby awarii uległ nasz sprzęt lub coś stało się z naszym towarem w magazynie, to otrzymamy odszkodowanie.
  • Liability Insurance– ubezpieczenie to chroni nas przed roszczeniami naszych klientów, partnerów biznesowych, inwestorów oraz osób trzecich w sytuacji kiedy my lub nasz pracownik, wyrządzimy komuś szkodę, coś zaniedbamy, bądź czegoś nie dopilnujemy. Liability insurance dzielimy na:
    • Public Liability– ubezpieczenie to chroni nas w sytuacji, gdy z powodu naszej działalności lub za sprawą naszych pracowników, komuś zostanie wyrządzana szkoda. Ubezpieczenie public liability ochroni firmy ltd/osoby prowadzące działalność bez względu na to czy szkoda będzie wyrządzona na mieniu, czy na zdrowiu
    • Product Liability– ubezpieczenie to, jak sama nazwa wskazuje chroni przedsiębiorcę w sytuacji, gdy produkt przez niego stworzony lub dostarczony wyrządzi komuś krzywdę
    • Professional Indemnity – ubezpieczenie to chroni fachowców z różnych branż (budowlańców, lekarzy, informatyków itd.), przed skutkami zaniedbań, błędów w sztuce, czy nietrafnej porady.
    • Directors and Officers Liability– ubezpieczenie chroniące menedżerów firmy przed skutkami błędnych decyzji, przekroczeniem uprawnień służbowych, naruszeniem prawa itd.

 

Koszt polisy może zależeć od wielu czynników. Pod uwagę bierze się rodzaj prowadzonej działalności, roczne obroty, liczbę zatrudnionych pracowników, a także historię ubezpieczeniową. Jednak jest on stosunkowo niski np. dla osoby samozatrudnionej Domestic Cleaner – Public Liability Insurance zaczynać się może od 7 funtów miesięcznie za ubezpieczenie na kwotę 1mln funtów.

Ubezpieczenia dla firm w UK można nabyć u sprawdzonego przez naszą firmę  brokera ubezpieczeniowego Profit Tree Finances, który posiada dostęp do wszystkich ofert na rynku, dzięki czemu może dobrać bardziej precyzyjne rozwiązanie. Wybór oczywiście będzie należał do nas.

 

Podsumowując:

  • Każda firma w Anglii lub osoba prowadząca działalność MUSI mieć ubezpieczenia wymagane przez brytyjskie prawo
  • Każda firma w Anglii lub osoba prowadząca działalność POWINNA mieć ubezpieczenie na wypadek wystąpienia szkody czyli straty, której ta firma bądź osoba, nie będzie sama w stanie pokryć.

 

Jeśli chcesz wiedzieć, ile kosztuje ubezpieczenie Twojej działalności lub firmy ltd. Skontaktuj się z polecanym przez nas brokerem Profit Tree Finances. Będziesz miał możliwość bezpłatnej konsultacji, która odbędzie się na koszt firmy, dlatego nie zwlekaj, zabezpiecz owoce swojej ciężkiej pracy już dziś, póki jest jeszcze na to czas.

 

ODDZIAŁ SOUTHAMPTON

Aby uzyskać niezbędne informacje wystarczy skontaktować się z naszymi pracownikami w oddziałach w Southampton lub Londynie. Dla naszych klientów jesteśmy dostępni niemal w każdym zakątku Anglii.

PROFIT TREE – BIURO w SOUTHAMPTON

Profit Tree Ltd
Suite 44&53, First Floor, Royal Mail House,
Terminus Terrace,
Southampton, SO14 3FD

Zadzwoń i umów się na bezpłatną konsultację:

Łukasz Hylla 07892428948

Sylwia Nowak-Hylla 07892428949

profittree-logo

Profit Tree Limited | Profit Tree Ltd FRN 575562 is Registered Introducer of directly authorised and regulated company Profit Tree Finance Ltd FRN 553266 / 1st Floor, 96-98 King Street, Hammersmith, London, W6 0QW / Company No. 07309754, www.profittree.co.uk, Tel. 02071833604, [email protected]

Tesco sprzedaje zielone mandarynki, aby zapobiegać marnotrawstwu

Tesco sprzedaje zielone mandarynki, aby zapobiegać marnotrawstwu.

Tesco zdecydowało, że dopuści do sprzedaży zielone mandarynki i klementynki. Decyzja sieci brytyjskiej sieci supermarketów ma na celu zapobieganie marnowaniu i wyrzucaniu żywności.

Z powodu wysokich temperatur w Hiszpanii skórki mandarynek i klementynek nie uzyskały tradycyjnego pomarańczowego koloru. (Dopiero, gdy noce stają się chłodniejsze, owoce zmieniają kolor. Z tego względu ,że tegoroczny październik w Hiszpanii jest bardzo ciepły, naturalny proces zmiany koloru jest bardzo spowolniony).

Supermarkety w Wielkiej Brytanii nie chcą przyjmować zielonych owoców, ponieważ nie spełniają norm jakościowych, a w efekcie rolnicy musieliby wyrzucić część swoich uprawy. Tesco doszło do wniosku, że poza wyglądem skórki, owoce nie różnią się smakiem od swoich pomarańczowych odpowiedników, dlatego zdecydowało dopuścić do sprzedaży zielone klementynki i mandarynki, które wielu konsumentów może wizualnie pomylić z limonkami. Cena zielonych owoców będzie taka sama jak pomarańczowych – informuje The Sun.

Zielone mandarynki będą opatrzone etykietą „Perfectly Ripe Early Season Satsumas” i trafią do sprzedaży już w tym tygodniu. Tesco zapewnia, że w smaku nie różnią się niczym od pomarańczowych owoców i mogą być przechowywane o kilka dni dłużej.

Eksperci obliczyli, że w ciągu roku Brytyjczycy wydają na mandarynki ponad 310 milionów funtów.

 

źródło: goniec.com

photo: shutterstock

Dlaczego w Wielkiej Brytanii przy zlewie są dwa krany?

Dlaczego w Wielkiej Brytanii przy zlewie są dwa krany?

Nie ma chyba osoby, która po przyjeździe na Wyspy nie zastanawiałaby się dlaczego Brytyjczycy mają przy zlewach dwa krany: z zimną i ciepłą wodą. Okazuje się, że często sami rdzenni mieszkańcy nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie, dlatego poniżej przedstawiamy kilka najpopularniejszych teorii na ten temat.

Niektórzy uważają, że dwa krany to po prostu oszczędność  – jeśli chce się umyć ręce, trzeba najpierw zatkać zlew korkiem, który jest wyposażaniem każdego brytyjskiego zlewu, i dopiero nalać odpowiednią ilość wody. Mieszkańcy Wysp uważają, że w ten sposób zużywa się mniej wody, niż myjąc ręce pod bieżącym strumieniem z jednego kranu.

Kolejna hipoteza związana jest z ciśnieniem wody: zimna i gorąca woda doprowadzane są do domów pod różnym ciśnieniem i z tego powodu trudno jest zamontować jedną wspólną baterię, która odpowiednio mieszałaby wodę.

Jedna z teorii ma swoje uzasadnienie w angielskiej historii. Bieżąca woda zaczęła się pojawiać w brytyjskich domach w XIX wieku. Na początku była ona jednak wyłącznie zimna i doprowadzano ją z wodociągów miejskich. Z czasem na strychach zaczęto montować zbiorniki na ciepłą wodę, jednak nie szczególnie dbano o ich stan – zbiorniki rdzewiały, dostawały się do nich insekty, a nawet szczury. W obawie, aby woda z domowych zbiorników nie dostała się do wodociągów powstały prawne regulacje nakazujące montowania oddzielnych rur i kranów w domach. Dzisiaj takiego obowiązku już nie ma, ale zamiłowani w tradycji Brytyjczycy nadal ją kontynuują.

Inna z teorii głosi, że Brytyjczycy lubią myć ręce w zimnej wodzie, ponieważ buduje i hartuje to ich charakter. Pojawiają się też opinie, że stosowanie jednego kranu jest po prostu… niebezpieczne, ponieważ łatwiej uderzyć o niego głową.

 

źródło: goniec.com

photo: shutterstock

Szkocja wprowadza zakaz dawania klapsów

Szkocja wprowadza zakaz dawania klapsów.

Szkocki rząd wprowadzi zakaz dawania dzieciom klapsów. Jest to pierwszy kraj w Wielkiej Brytanii, który zakazuje tego typu kar fizycznych wobec najmłodszych.
W Anglii, Walii i Irlandii Północnej nie ma zakazu dawania klapsów, a rodzice są obecnie uprawnieni do „rozsądnego karania” dzieci. Mogą jednak ponieść odpowiedzialność karną, jeśli dotkną dziecko tak mocno, że zostawią ślad albo spowodują posiniaczenie, obrzęki, skaleczenia, przecięcia lub zadrapania – informuje BBC.

Szkocja jako pierwszy kraj Wielkiej Brytanii zdecydowała się wprowadzić zakaz karania dzieci, poprzez wymierzanie im klapsów. Z prawa szkockiego zostanie usunięty zapis „uzasadnionego ataku”, który  pozwalał rodzicom na karę fizyczną w celu upomnienia dziecka. Zwolennicy wprowadzenia zmian w przepisach uważają, że wymierzanie kar fizycznych nie tylko powoduje ból, ale wpływa negatywnie  na psychikę dziecka. Zdarzają się też jednak głosy sprzeciwu – oponenci uważają, że zmiany w prawie spowoduje, że rodzice będą mogli usłyszeć zarzuty przemocy nawet jeśli mocniej zdarzy im się dotknąć dziecko.

Zakaz fizycznego karania dzieci obowiązuje już 52 innych krajach – m.in. we Francji, Niemczech, Norwegii, Szwecji, Dani oraz Irlandii.

 

źródło: goniec.com

photo: shutterstock

Ile kosztuje ubezpieczenie domu/mieszkania w Wielkiej Brytanii?

Ile kosztuje ubezpieczenie domu/mieszkania w Wielkiej Brytanii?

Najprostszą, a zarazem najtrudniejszą opcją jest znalezienie firmy ubezpieczeniowej, która  pomoże nam w pełni zabezpieczyć nasz dobytek. Na rynku brytyjskim dostępnych jest wiele ofert ubezpieczeniowych, opcji oraz rodzajów zabezpieczenia nieruchomości. Począwszy od ubezpieczenia samego budynku, a skończywszy na zabezpieczeniu zawartości i przedmiotów znajdujących się w naszym domu.

W tej części artykułu poruszymy kwestie dotyczące wyboru właściwego ubezpieczenia dla naszego domu.

Jeśli jesteś zainteresowany kupnem ubezpieczenia Twojego domu koniecznie przeczytaj pierwszą część artykułu, którą znajdziesz tutaj.

Ile kosztuje ubezpieczenie domu/mieszkania w Wielkiej Brytanii?

Ważnym przy zakupie ubezpieczenia na dom jest  posiadanie podstawowych informacji o naszej nieruchomości.

Będą one niezbędne do wykupienia odpowiedniej oferty. Są to na przykład:

  • struktura budynku, materiał i wykonanie (cegła, beton, drewno),
  • wiek budynku oraz wiek osób w nim przebywających (ilość osób dorosłych i dzieci),
  • liczba pokoi, łazienek i innych pomieszczeń (im więcej pokoi, tym premium (wysokość składki) jest wyższe),
  • czy występowały w okolicy powodzie i jakie jest prawdopodobieństwo podtopienia działki, na której znajduje się budynek oraz czy w okolicy znajduje się blisko rzeka.

 

Ile kosztuje ubezpieczenie domu/mieszkania w Wielkiej Brytanii?
Ile kosztuje ubezpieczenie domu/mieszkania w Wielkiej Brytanii?

 

Co jeszcze będzie potrzebne oprócz powyższych danych do ubezpieczenia nieruchomości?

  • dane osoby ubezpieczającej nieruchomość, data urodzenia,  wykonywany zawód, sektor lub branża,
  • czy jesteśmy właścicielem takiej nieruchomości czy najemcą,
  • adres nieruchomości,
  • jakiego typu jest nieruchomość: house, bungalow, flat , maisonette itp.

 

Istotne jest też, abyśmy wiedzieli, na jakim rodzaju zabezpieczenia naszej nieruchomości nam zależy.

Zabezpieczenie nieruchomości dzieli się zazwyczaj na 2 główne kategorie, w których możemy zabezpieczyć:

  • Buildings Cover (konstrukcja i ściany budynku)- zabezpiecza to, co jest na stałe zamontowane lub przytwierdzone do budynku, czyli wszystko to, czego nie jest się w stanie wynieść (wanna, grzejniki, kaloryfery oraz szafki w kuchni). Building cover gwarantuje nam wypłatę odszkodowania na wypadek pożaru, podtopienia, powodzi, sztormu, wandalizmu, uszkodzenia spowodowanego przez samochód lub drzewo.
  • Contents (zawartość)- czyli wszystko, co wchodzi w skład naszego wyposażenia domu: sofy, komody, dywany, meble itp.

 

insurance-home-insurance-contents-contents-insurance-buildings-replace-guide-possessions

 

Dodatkowo możemy dodać do ubezpieczenia:

  • Buildings Accidental Damage – jest to dodatkowa ochrona zabezpieczająca budynek przed wypadkami spowodowanymi uszkodzeniem Twojej nieruchomości-budynku. np. gdy ktoś zniszczy poddasze stąpając w nieodpowiednim miejscu i w ten sposób uszkodzi sufit wpadając do środka pokoju.
  • Accidental Damages – to dodatkowa opcja dla tych, którzy chcą zabezpieczyć zawartość swojego domu od nagłych wypadków wynikających z naszej winy. Na przykład, gdy wylejemy czerwone wino na kremową sofę i dywan o wartości 1000 funtów. Ubezpieczenie to obejmuje rzeczy, które posiadamy i nie wynosimy ich z domu np. laptop, który używany jest w domu oraz w innym miejscu pracy, nie będzie chroniony, jeśli zostanie uszkodzony poza domem.
  • Unspecified Personal Belongings – to dodatkowe ubezpieczenie rzeczy, które są dla nas szczególnie wartościowe i można je „przenosić” np. drogi zegarek, biżuteria, kamera video – w przypadku gdy zostaną one uszkodzone lub zgubione poza domem. Do opcji „Unspecified Personal Belongings” nie wlicza się: pieniędzy, kart kredytowych, dokumentów, nart, nart wodnych, aparatów słuchowych, przyczep kempingowych, skuterów, rowerów i  zwierząt domowych, na które można wykupić osobne ubezpieczenia tzw. Specified Items (laptop, telefon, wózek inwalidzki itp.)
  • Specified Items – możemy dodać konkretne przedmioty lub urządzenia i ubezpieczyć je na kwotę od 1000 do 20.000 funtów.
Składka ubezpieczeniowa zaczyna się już od 11 funtów w zależnści od rodzaju zabezpieczenia jakie chcemy posiadać. Dobre ubezpieczenie z dodatkowymi opcjami, o których mowa była powyżej wynosi ok 18-22 funtów miesięcznie. Oczywiście na wysokość składki ma wpływ wiele czynników, które wyceniane są indywidualnie w zależności od potrzeb.

W kolejnej części poruszymy aspekty, które mają wpływ na wysokość składki ubezpieczenia.

 

Jeśli jesteś zainteresowany ubezpieczeniem swojego domu lub jego zawartości, koniecznie zadzwoń i umów się na bezpłatną konsultację i wycenę ubezpieczenia.

Jesteśmy działającym na rynku angielskim brokerem z wieloletnim doświadczeniem, cieszącym się bardzo konkurencyjnymi stawkami ubezpieczeń.

 

Zadzwoń już dziś.

ODDZIAŁ SOUTHAMPTON

Aby uzyskać niezbędne informacje wystarczy skontaktować się z naszymi pracownikami w oddziałach w Southampton lub Londynie. Dla naszych klientów jesteśmy dostępni niemal w każdym zakątku Anglii.

PROFIT TREE – BIURO w SOUTHAMPTON

Profit Tree Ltd
Suite 44&53, First Floor, Royal Mail House,
Terminus Terrace,
Southampton, SO14 3FD

Zadzwoń i umów się na bezpłatną konsultację:

Łukasz Hylla 07892428948

Sylwia Nowak-Hylla 07892428949

profittree-logo

Profit Tree Limited | Profit Tree Ltd FRN 575562 is Registered Introducer of directly authorised and regulated company Profit Tree Finance Ltd FRN 553266 / 1st Floor, 96-98 King Street, Hammersmith, London, W6 0QW / Company No. 07309754, www.profittree.co.uk, Tel. 02071833604, [email protected]

 

Dowiedz się więcej o Profit Tree Ltd 

 

2000 pracowników Sainsbury’s straci zatrudnienie

2000 pracowników Sainsbury’s straci zatrudnienie.

Druga największa sieć supermarketów w Wielkiej Brytanii planuje zredukować około 2 tys. etatów. Powodem jest szukanie oszczędności.

Wypowiedzenie mają dostać głównie pracownicy działu kadr, płac. Firma szacuje, że dzięki cięciom etatów uda się zaoszczędzić setki tysięcy funtów, które zostaną przeznaczone na wprowadzenie bardziej konkurencyjnych cen.

Firma FTSE 100, do której należy Sainsbury’s chce zlikwidować w sklepach wszystkie stanowiska z kadrowo-płacowo, czego efektem będzie pozbawienie pracy około 1400 osób. Pozostałe 600 etatów ma zostać zlikwidowanych w wyniku restrukturyzacji, w ramach której FTSE 100 chce połączyć działy HR w Sainsbury’s, Sainsbury’s Bank i Argosa, które należą do firmy.

Obecnie Sainsbury’s zatrudnia w Wielkiej Brytanii niemal 200 tys. pracowników. Plan wprowadzony przez sieć supermarketów zakłada zaoszczędzenie w sumie w ciągu trzech lat około 500 milionów funtów, które zostaną przeznaczone głównie na „wojnę cenowa” z największymi konkurentami sieci – informuje News Sky.

 

źródło: goniec.com

photo: shutterstock