HOME / southampton.pl N

southampton.pl N

Serwis Polonijny w Southampton Piszemy, tworzymy i staramy się dostarczać ciekawe informacje z życia miasta Southampton i okolic. Chcesz podzielić się z nami ciekawym tematem? Widziałeś coś, czego inni nie zauważyli? Dotarły do Ciebie interesujące informacje? Podziel się z nami swoją wiedzą! Napisz do nas. Skorzystaj z formularza TUTAJ

Poszukiwania mężczyzny po tym, jak nie wrócił z porannego biegu.

Rozpoczęto poszukiwania mężczyzny, który zaginął po tym, jak wyszedł na poranny bieg. 

45-letni Mark Baldwin opuścił dom w niedzielny poranek, jednak do tej pory nie wrócił. Rodzina i przyjaciele są coraz bardziej zaniepokojeni zaginięciem mężczyzny. Policja twierdzi, że mógł doznać poważniejszego urazu lub ulec wypadkowi medycznemu. Wyspecjalizowany zespół poszukiwawczy wraz z helikopterem Państwowej Policji Powietrznej zajmują się sprawą poszukiwania mężczyzny.

Zaginiony opisywany jest jako biały, średniej budowy z bardzo krótkimi włosami blond włosami i niebieskimi oczami. Mierzy około 5 stóp i 9 cali. W dniu zaginięcia miał na sobie czarne spodnie do biegania z niebieskimi elementami, czarną kurtkę i niebieskie buty do biegania. Mężczyzna opuścił swój dom w Kenilworth Road, Fleet około godziny 10:30 rano w niedzielę, 14. maja. Od tamtego czasu nie ma żadnej wiadomości o jego stanie. Wiadomo, że zazwyczaj biega w okolicach Fleet Pond, Basingstoke Canal lub Velmead Woods.

Sierżant, Mark Sard powiedział, że cały zespół poszukiwawczy docenia poparcie otrzymane od członków pobliskiej społeczności, która wyraziła ogromne zainteresowanie pomocą w poszukiwaniach. Wspomniał jednak, że mimo wszystko, zbyt wiele osób przebywających w okolicy poszukiwań może utrudniać działania służb. Wysiłki badawcze, w tym poszukiwania helikopterowe, mogą ulec wydłużeniu właśnie na ten skutek.

Mark Sard apeluje, że jeśli ktoś chce pomóc rodzinie zaginionego i ma jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do odnalezienia mężczyzny, powinien natychmiastowo zgłosić zeznania na komendzie policji.

Każdy, kto widział lub wie, gdzie znajduje się obecnie Mark Baldwin, bądź też posiada inne informacje dotyczące mężczyzny, proszony jest o zawiadomienie policji na numer telefonu 999 lub 101.

 

 

Zostanie otwarty sklep z naturalnymi kosmetykami.

Sieć Lush Fresh Handmade Cosmetics otworzy sklep z naturalnymi kosmetykami w centrum handlowym Westquay w Southampton.

Sklep z branży kosmetycznej, oferujący przyjazne środowisku produkty ma zostać otwarty w Southampton, dając jednocześnie nowe miejsca pracy. Firma planuje rekrutację 18 członków nowego personelu, z czego troje powołanych na stanowiska kierownicze, a pozostałe 15 – na stanowiska sklepowe. Lush Fresh Handmade Cosmetics ma założyć swój oddział w mieście około połowy lipca, chociaż ta data nie jest jeszcze potwierdzona. Spółka założyła swoją pierwszą filię w Southampton na East Bargate Street w 2000 roku.

Dyrektor generalny Westquay, Andy Collyer, wyraził swoje zadowolenie względem planów otwarcia sklepu Lush w centrum handlowym. Uznał, że zawsze mają na celu zdanie klientów, a witając tę firmę, zaczną rozwijać swoją współpracę z z naturalnym przemysłem kosmetycznym.

Lush Fresh Homemade Cosmetics jest znany z innowacyjnych produktów, takich jak kulki do kąpieli, żele pod prysznic i szampony sklep. Jednak planuje sprzedaż innych rzeczy, jakie posiada w swojej ofercie. Stuprocentowo naturalne, ręcznie robione kosmetyki, w tym szeroki wachlarz kosmetyków aromatyzowanych, kremów, żeli, peelingów, balsamów i wielu innych – tak ma wyglądać asortyment sklepu.

Klienci kupujący produkty tej marki podróżują po całym świecie, osobiście odwiedzając dostawców i sprawdzając pochodzenie składników, spotykają się z plantatorami i pracownikami, dbając o dobre warunki pracy.

Sklep z naturalnymi kosmetykami zostanie otwarty obok River Island i Superdry na trzeciej kondygnacji centrum handlowego.

 

fot. DailyEcho

Ogień przedarł się przez cztery firmy.

Southampton zastygło w miejscu po tym, jak w ciągu kilku minut ogień przedarł się przez cztery firmy.

 

Chwilę przed południem 79 strażaków przybyło na Empress Road, kiedy to budynek garażowy i warsztat naprawczy stanęły w płomieniach. Policja, pogotowie ratunkowe i straż pożarna zamknęły sąsiadujące ulice po tym, jak w czwartek gęsty czarny dym zaczął „wylewać się” z dachów.

W związku z pożarem nikt nie został ranny, ucierpiała jedynie firma J S Autos, gdzie walący się dach budynku uszkodził samochody i wybił szyby. Właściciel firmy, Jhalman Rai powiedział, że czterdziestoletni rodzinny biznes został stracony. „Wracałem z testu na prawo jazdy, a w firmie obok ludzie naprawiali samochód. Nagle zaczął wydobywać się z niego dym – wszystko poszło w górę, wszędzie były płomienie, a my musieliśmy się jakoś wydostać.”. Kaaldep Rai, dyrektor spółki podkreślił, że nieznane są szkody – „Nasze myśli są teraz w zupełnie innym miejscu”.

Zespoły ratunkowe przybyły na miejsce zdarzenia o godzinie 11:50. Z wydobywającym się ogniem walczyły posiłki z St Mary’s , Redbrige, Hightown, Cosham i Eastleigh, łącznie ponad 80 strażaków z 10 pompami wodnymi. Dowódca służb ratunkowych powiedział, że pożarem zostało dotknięte kilka firm, które były ze sobą połączone. Na całe szczęście, przed przybyciem służb ratunkowych, nikt nie znajdował się w miejscu bezpośredniego zagrożenia związanego z sytuacją.

Przyczyną tak rozległego, kłębiącego się czarnego dymu były najprawdopodobniej palące się opny, brud,olej, pojazdy i elektryka. Nie wiadomo, ile samochodów znajdowało się w garażu, kiedy zawalił się budynek, jednak dzięki szybkiej interwencji strażackiej, ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiadujące budynki. Jeden z pobliskich pubów, the Shooting Star, oferował darmowe napoje dla strażaków, którzy spędzili więcej niż pięć godzin na próbie opanowania pożaru.

Ulica bardzo szybko wypełniła się obserwatorami, którym polecono zamknięcie drzwi i okien w domach. Droga Bevois Valley została zamknięta w obydwu kierunkach pomiędzy drogą Onslow i Thomas Lewis Way. W celu bezpieczeństwa gapiów, zostały założone kordony.

 

Jeszcze kilka dni, zanim zmienią się ceny mandatów.

Już za kilka dni zmienią się ceny mandatów z przekroczenie prędkości. Od czego będą uzależnione? Kto straci na tym najbardziej?

 

Kierowcy, którzy przekraczają dopuszczalną prędkość muszą być przygotowani na stratę większej ilości punktów karnych. Jednak nie tylko. Zmienią się ceny mandatów, które od teraz będą uzależnione od zarobków kierowcy.

Nowe przepisy w Wielkiej Brytanii wejdą w życie 24 kwietnia 2017 roku, czyli już za kilka dni. Będą pozwalały na ukaranie przekraczającego prędkość kwotą wynoszącą 175% jego tygodniowego wynagrodzenia.

Obecnie minimalna cena mandatu za przekroczenie prędkości wynosi 100 funtów. Dodatkowo otrzymuje się 3 punkty karne. Maksymalne ceny wahają się 1000-2500 funtów i dotyczą głównie nieprawidłowego zachowania na autostradach. Po wprowadzeniu nowych przepisów, osoby, które nie dostosowały prędkości pojazdu do prędkości dopuszczalnej, mogą spodziewać się surowszych kar. Aktualnie wielu kierowców nie dostaje punktów karnych, a jedynie słowne pouczenie.

Już za poruszanie się z prędkością większą niż 101 mph na terenie, w którym obowiązuje ograniczenie do 70 mph można stracić uprawnienia do kierowania pojazdami na 56 dni oraz otrzymać mandat wynoszący od 125% do nawet 175% tygodniowego wynagrodzenia. Jadąc z prędkością 31-40 mph na obszarze z dozwoloną prędkością otrzymasz 3 punkty karne i karę pieniężną w graniach 25%-75% tygodniowego wynagrodzenia.

Kolejne zaostrzenie przepisów ma wejść jeszcze w tym miesiącu i będzie dotyczyło kar za korzystanie z telefonu komórkowego podczas prowadzenia samochodu. Poprzednio kierowca otrzymywał 3 punkty karne i 100 funtów mandatu, teraz wzrośnie to dwukrotnie.

Dlaczego prawo ulegnie zmianie?

Według Green Flag w ciągu ostatnich pięciu lat zaobserwowano wzrost przekraczania dozwolonej prędkości o ponad 44 procent. Nowa struktura kar została zaprojektowana w taki sposób, by wystarczająco zniechęcić kierowców do prowadzenia pojazdów z niedostosowaną prędkością.

W jaki sposób będzie to wpływać Ciebie?

Jeżeli jesteś osobą o wysokich zarobkach, możesz spodziewać się ogromnej kwoty mandatu.

Jeżeli za prędkość 102 mil na godzinę zostałby zatrzymany piłkarz, który zarabia 300 000 funtów, mógłby zapłacić ponad 500 000 funtów. Z kolei za to samo wykroczenie 18-letni kierowca, pracujący około 40 godzin tygodniowo, otrzymałby karę w wysokości 400 funtów.

Jak podzielone są kary?

Nowy system podzielony jest na trzy kategorie, które oceniają stopień wagi wykroczenia w oparciu o obowiązujące ograniczenie prędkości.

Kategoria A – przekroczenie prędkości od 1-10 mph, gdzie kara grzywny zaczyna się od 50% tygodniowego wynagrodzenia.

Kategoria B – jazda z prędkością większą o 11-21 mph. Mandat równa się całemu tygodniowemu wynagrodzeniu.

Kategoria C – przekroczenie prędkości o więcej niż 21 mph. Kara pieniężna waha się między 150% a 175%.

 

Początkujący kierowcy będą musieli używać nawigacji.

Początkujący kierowcy będą musieli używać nawigacji podczas zdawania egzaminu na prawo jazdy. Bezpieczne korzystanie z urządzenia będzie podlegało ocenie ich umiejętności. 

Pozostałe zmiany ogłoszone przez DVSA obejmują podwojenie jazdy do 20 minut oraz wymianę niektórych manewrów na inne. Zawracanie po łuku ma zostać zastąpione bardziej prawdopodobną sytuacją, jaką jest wjeżdżanie na parking. Fundacja RAC uznała, że jest to najbardziej znacząca zmiana, jaka ma się dokonać od czasu, kiedy w 1996 roku został wprowadzony teoretyczny egzamin.

Minister transportu, Andrew Jones, stwierdził, że te środki przyczynią się do ochrony życia. „Mamy jedne z najbezpieczniejszych dróg na świecie, ale zawsze staramy się, by były jeszcze bezpieczniejsze. Te ogłoszone dzisiaj zmiany pomogą zmniejszyć liczbę rannych i zabitych na naszych drogach. Pozwolą również nabyć nowym kierowcom umiejętności, które pozwolą im na bezpieczne poruszanie się ulicami.

Nowe zasady testu na prawo jazdy wejdą w życie 4. grudnia tego roku.

Wypadki drogowe są największymi „mordercami” młodych ludzi. Stanowią ponad 25% wszystkich przyczyn zgonów wśród osób w przedziale wiekowym 15-19 lat.

Dyrektor generalny DVSA, Gareth Llewellyn, powiedział, że priorytetem jest pomaganie w bezpiecznym prowadzeniu samochodu. Upewnienie się, że test na prawo jazdy lepiej sprawdza zdolność kierowcy do samodzielnej i bezpiecznej jazdy jest częścią strategii. Ma ona na celu zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom ruchu na drogach Wielkiej Brytanii. „Bardzo ważne jest, aby testy były na bieżąco aktualizowane wraz z rozwojem technologii pojazdów. Powinny obejmować swoimi zakresem najbardziej ryzykowane sytuacje, jakie może spotkać młody kierowca po zdaniu egzaminu.”

Ponad połowa wszystkich kierowców posiada nawigację satelitarną, a około 70% respondentów konsultacji społecznych wyraziło chęć, by nowi kierowcy uczyli się używać ich bezpiecznie. Grupy motoryzacyjne z entuzjazmem przyjęły nowe inicjatywy, które testowano przez 2 lata.

Zmniejszenie ilości powolnych manewrów na spokojnych drogach ma pozwolić egzaminatorom na lepszą ocenę umiejętności bezpiecznego zachowania kierowcy na zatłoczonych ulicach. Tam młodzi mają problemy z zachowaniem większej uwagi, co prowadzi do częstszych wypadków. „Kandydaci będą objęci bardziej realistycznej ocenie ich gotowości do samodzielnego poruszania się pojazdami. Wiele zmieniło się od pierwszego egzaminu w 1935 roku. Prawdą jest również, że testy ewoluują – podobnie jak samochody, którymi się poruszamy. Wprowadza się w nich coraz większą ilość sterowników wspomagających technologię. Jednym z nich jest właśnie wbudowana nawigacja satelitarna. Nowicjusze muszą wykazać się odpowiednimi umiejętnościami i stylem jazdy, aby radzić sobie z rozwijającym się środowiskiem.”.

Prezydent Stowarzyszenia Samochodowego (AA), uważa, że nowa formuła testu pomoże w wykształceniu lepszych i bezpieczniejszych kierowców. Jest świadomy tego, że są oni znacznie bardziej narażeni na sytuacje drogowe, dlatego powinno się przygotowywać ich do prawdziwej jazdy. Wprowadzone zmiany mają poddawać testowi w bardziej realistyczny sposób kierowców, którzy po usunięciu tabliczek L będą poruszać się po drogach.

 

 

Mieszkanie w Southampton Redbrige Towers stanęło w płomieniach.

Policja aresztowała kobietę podejrzaną o podpalenie z zamiarem zagrożenia życia. Po tym, jak mieszkanie w Southampton Redbrige Towers stanęło w płomieniach, ponad 50 strażaków musiało stawić czoła ogniowi wydostającemu się z bloku.

 

Funkcjonariusz policji potwierdził, że 28-letnia kobieta z Southampton znajduje się obecnie w areszcie śledczym. Siedem karetek ambulatoryjnych i kilkunastu policjantów zostało wezwanych do tego zdarzenia w niedzielne popołudnie, kiedy to ogień zaczął wydostawać się z 19-piętrowego budynku. Płomienie i dym zaczęły się kłębić na 12 piętrze po ty, kiedy mieszkanie w Southampton Redbrige Towers stanęło w płomieniach.Setki obserwatorów, zmartwionych rodzin, mieszkańców oraz przyjaciół zebrało się pod budynkiem. Zaniepokojeni o bezpieczeństwo bliskich, przyglądali się walce strażaków z płomieniami.

Policja zablokowała również drogę i wyznaczyła objazd. Nie jest wiadome, czy nakazano przeprowadzenie ewakuacji.

Jedna z bliższych sąsiadek, Janette Jacobs, opisała, jak przez okno zauważyła cały incydent. „To było straszne. Poczułam zapach, zanim jeszcze to zobaczyłam. Dym wydostawał się przez okno, a ja i moi sąsiedzi po prosu nie mogliśmy uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Zadzwoniliśmy po straż pożarną i usłyszeliśmy, że już do nas jadą. Mam nadzieję, że wszyscy zaangażowani w akcję mają się dobrze”.

Jedna z osób musiała poddać się leczeniu po wdychaniu dymu.

Około 6:30 po południu nie było już śladu po płomieniach i dymie wydostającym się z budynku. Nie wiadomo jednak, jakie uszkodzenia budowlane spowodowane zostały przez pożar. Nie ma także informacji, czy mieszkańcy ewakuowanych mieszkań, które został zajęte przez ogień, będą mogli wrócić do domu. Jeden z członków zespołu pogotowia powiedział, że ma nadzieję, iż mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich mieszkań jeszcze do końca dnia.

Całe wydarzenie miało miejsce zaledwie kilka dni po siedmioletniej rocznicy pożaru w Shirley Towers. 

 

fot. DailyEcho

Na tych warunkach Wielka Brytania będzie mogła opuścić Unię Europejską.

Rezolucja została przegłosowana i to właśnie na tych warunkach Wielka Brytania będzie mogła opuścić Unię Europejską.

W środę 5 kwietnia doszło do przegłosowania rezolucji przez Parlament Europejski. Już wiadomo, że to na tych warunkach Wielka Brytania będzie mogła opuścić Unię Europejską.

Parlament Europejski podjął głosowanie dotyczące rezolucji, która została poparta przez 516 posłów. 133 było jej przeciwne, a pozostali 53 wstrzymali się od udzielenia głosu w tej sprawie. Michel Barnier, jako główny negocjator Unii Europejskiej, wskazał na warunki konieczne do spełnienia przez Wielką Brytanię. Podkreślił trzy najważniejsze aspekty, które pozwolą jej na odejście ze Wspólnoty.

Po pierwsze Wielka Brytania będzie zobowiązana do wywiązania się ze wszystkich zobowiązań finansowych i respektować wszystkie umowy, które podpisała aż do 2020 roku. Kolejnym koniecznym warunkiem jest doprowadzenie do wyjaśnienia wszelkich spraw dotyczących kwestii gospodarczo-ekonomicznej, społecznej oraz prawnej. Jednak najważniejszym warunkiem jest zachowanie jedności i kontaktu Londynu ze stolicą Wspólnoty, Brukselą. Ma to być zabezpieczeniem przed działaniami Wielkiej Brytanii już po odejściu z Unii Europejskiej. Nie może być tak, że po wystąpieniu będzie realizować swoje interesy wbrew opinii UE.

Kwestia Brexitu już od samego początku wywołała wielkie poruszenie wśród obywateli nie tylko Wielkiej Brytanii, lecz także wśród całej społeczności UE. Jednak wspomnienie o kwestiach finansowych poskutkowało ostrą reakcją brytyjskiego polityka. Nigel Farage nazwał Unię Europejską mafią, która każe zapłacić 52 miliardy funtów – kwotę zupełnie wyssaną z palca jako okup.

 

Zginął mężczyzna, kobieta walczy o życie.

Wypadek motocykla z samochodem osobowym. Zginął mężczyzna, kobieta walczy o życie.

Policja, ratownicy medyczni i dwa helikoptery zostały wezwane na miejsce wypadku, do którego doszło w niedzielę około godziny 3:40 po południu przy C13 Higher Shaftesbury Road w okolicy Compton Abbas Airfield. Wiadomo, że zginął mężczyzna, kobieta walczy o życie w szpitalu.

W wypadku uczestniczył zielony Ford Escort i czarny Kawasaki. Samochód osobowy prowadzony był przez 24-letniego mężczyznę z Shaftesbury. Kierowcą motocyklu był 74-letni mężczyzna, który wiózł ze sobą 71-letnią pasażerkę. Obydwoje mieszkają w Blandford. Mężczyzna prowadzący czarny motocykl Kawasaki  zginął na miejscu  wypadku, jego pasażerka została przetransportowana helikopterem ratowniczym do szpitala w Southampton. Wskazano na liczne, zagrażające życiu urazy. Kierowca samochodu został zabrany do szpitala okręgowego w Salisbury z niewielkimi obrażeniami.

Droga, podczas prowadzonego dochodzenia, pozostawała zamknięta w obydwu kierunkach przez wiele godzin.

Funkcjonariusze ruchu drogowego apelują o wszelkie informacje, które umożliwiłyby rozwiązanie dochodzenia wypadku. Proszą, by świadkowie zderzenia, zachowania lub prowadzenia pojazdów przez uczestników wypadku, które mogło doprowadzić do nieszczęśliwego zdarzenia, skontaktowali się z policją.

Każdy, kto posiada informacje ułatwiające śledztwo, powinien zadzwonić pod numer 101 i podać numer wypadku – 2:268.

 

fot. Julian Hickman

 

Główna ulica w centrum Southampton zostanie zamknięta!

Wyciek gazu może spowodować, że główna ulica w centrum Southampton zostanie zamknięta nawet przez kilka tygodni, prowadząc do znacznych zakłóceń i zmian w organizacji ruchu centrum miasta.

Po tym, jak mieszkańcy miasta zgłosili silny zapach wydobywającego się gazu na Above Bar Street, główna ulica w centrum Southampton zostanie zamknięta. Spowodowane to będzie remontem sieci gazowej na tym odcinku.

Inżynierowie SGN (Sieci Gazowej w Southampton) będą musieli przekopać i wymienić całą sekcję głównego gazu. Całość prac wykonywana będzie na odcinku ulicy między Commercial Road i Cumberland Place. Kierowcy samochodów i środków komunikacji miejskiej będą musieli szukać alternatywnych sposobów przejazdu przez centrum miasta.

Rzecznik Sieci Gazowej w Southampton wyjaśnił, że pracownicy są zobowiązani do naprawienia głównego gazociągu. Kiedy okazało się, że jest wadliwy, nastała konieczność wymienienia go na zupełnie nowy. „Oceniając sytuację, będziemy musieli dokonać całkowitego wyłączenia drogi z ruchu. Może to potrwać nawet kilka tygodni” – tak podsumował tę sytuację rzecznik SGN. Dodał również, że zdaje sobie sprawę jak wielkie zakłócenia w ruchu miejskim spowoduje zamknięcie drogi. W imieniu całego SGN przeprosił także za wszelkie niedogodności związane z całą sytuacją.

Przedstawiciel Rady Miasta Southampton dodał, iż członkowie Sieci Gazowej przeprowadzają podstawowe działania, konieczne w celu naprawy awarii. Jednocześnie podkreślił, że rada miasta będzie współpracować z SGN. Celem ma być jak najszybsze zakończenie robót przy minimalnym zakłóceniu dla użytkowników dróg i firm.

Droga zostanie zamknięta w poniedziałek o godzinie 9:30 rano. Jej ponowne otwarcie nastąpi w czwartek 20 kwietnia tak, aby była czynna podczas maratonu w Southampton, który odbędzie się w niedzielę 23 kwietnia.

 

Kierowcy w Southampton mogą zostać nagrodzeni zniżkami za abonamenty parkingowe.

Zieloni kierowcy w Southampton mogą zostać nagrodzeni zniżkami za abonamenty parkingowe i to nawet o 900 funtów! Jednak jest jeden „haczyk”.

Rada miejska prowadzi rozmowy związane ze zmianą opłat za wydzielone miejsca parkingowe, które prowadziłyby to do obniżki cen dla ekologicznych kierowców. Działania z tym związane ogłosił przewodniczący rady miejskiej, Cllr Christopher Hammond. Wszelkie konsultacje dotyczące projektu zmian cenowych za miejsca parkingowe zostaną zakończone pod koniec tego miesiąca, kiedy to rada przeanalizuje wyniki i podejmie decyzję o wdrążeniu realizacji planu w życie.

Cllr Christopher Hammond powiedział, że przedstawiciele miasta są zdecydowanie zaangażowani w poprawę stanu powietrza w Southampton, które ma bezpośredni wpływ na samopoczucie mieszkańców. „Wszyscy przyczyniamy się do powstawania tego problemu i zmiana sposobu postępowania jest potrzebna, by można było znaleźć rozwiązanie (…) Staramy się wspierać tych, którzy okazują zaangażowanie w ochronę środowiska oferując 90% zniżkę na okresowe bilety parkingowe dla kierowców pojazdów elektrycznych, jak podkreśla ta gwarancja”.

Rada Miasta rozpoczęła prace nad rozwiązaniem problemu toksycznego powietrza w Southampton po tym, jak okazało się, że jest ono jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Wielkiej Brytanii. Zanieczyszczenie to jest odpowiedzialne za ponad 100 zgonów w Southampton każdego roku. Szacuje się, że kosztuje to lokalne NHS (National Health Service) ponad 50 millionów funtów rocznie.

Biorąc pod uwagę propozycje rady, kierowcy samochodów elektrycznych zapłaciliby za roczny pobyt w strefie A 100 funtów, czyli dziesięciokrotnie mniej niż kierowcy pozostałych aut. Koszty mogą zostać obniżone nawet o kolejne 50 funtów dla „zielonych kierowców”, którzy wynajmowaliby samochód od rady lub zarejestrowanego stowarzyszenia mieszkaniowego. Roczny okresowy bilet wieczorny kosztowałby 10 funtów, w porównaniu do standardowego biletu, który kosztuje 100 funtów. Podobnie sprawa wygląda przy rocznym okresowym bilecie wieczorno-weekendowym, którego koszt wynosiłby dziesięciokrotnie mniej w porównaniu do obecnej ceny 400 funtów.

Rosie Pearce z Southampton Green Party uznała, że działania rady mające na celu zachęcenie mieszkańców do poruszania się pojazdami elektrycznymi są bardzo dobrym pomysłem, który sama popiera. Jednak podkreśla, że dla zmiana samochodów może być dość sporym wydatkiem, a nagroda w postaci zniżek za miejsca parkingowe nie będzie dostępna dla większości osób zamieszkałych w Southampton. Pomimo to, rada powinna prowadzić swoje działania, mając na uwadze głównie stan powietrza w mieście.

Poniżej przedstawiamy drogi, które zostaną objęte ustawą:

  • Albert Road South
  • Andersons Road
  • Anglesea Terrace
  • Bernard Street (east of junction with Queen’s Way)
  • Briton Street
  • Brunswick Square
  • Bugle Street
  • Canute Road
  • Castle Square
  • Castle Way and Castle Way Service Road (at the rear of 25-35 Castle Way)
  • Chantry Road
  • Chapel Road (east of railway crossing)
  • Charles Street
  • College Street
  • Duke Street
  • Endle Street
  • Elm Terrace
  • French Street
  • High Street (south of junction with Bernard Street)
  • Lower Canal Walk
  • Marsh Lane
  • Orchard Place (north of junction with Queen’s Terrace)
  • Paget Street
  • Queen’s Way (south of junction with Bernard Street and Queen’s Way Service Road)
  • Richmond Street
  • Royal Crescent
  • Terminus Terrace Service Road (between Marsh Lane and Bernard Street)
  • Threefield Lane
  • Upper Bugle Street